top of page

Dekompresja - nowa nazwa starego sposobu na obecne problemy.

Zaktualizowano: 2 dni temu


ree

Dekompresja to ostatnio bardzo modne w świecie właścicieli psów hasełko. Gdzie nie spojrzę, każdy trąbi na około o dekompresji. Ah te dzisiejsze czasy, kiedy zachowanie nazywa się jakąś new'ageowska nazwą, aby nie nazywać tego po prostu tym, czym od dawna było. Aby jednak do łask mogło powrócić należy zrobić z tego trend.

Dziś więc o tym trendzie.

Czymże jednak jest owa dekompresja i dlaczego jest istotniejsza niż trening, a tak samo ważna jak sen czy dobra psia dieta? To nic innego jak regenerujący odpoczynek. Może być w ruchu połączonym z nicnierobieniem, może być zwyczajnym zaleganiem na kanapie. Aby jednak nim był musi spełnić kilka warunków.


Mindfulness na spacerze. Coś co psy znają od zawsze, tylko często to my im na to nie pozwalamy. Zamieniliśmy spacery w nicnierobieniu na ciągłe poszukiwanie okazji do treningu, szkolenia, nauki bądź konieczności zmęczenia psa. Jeśli leżenie to na sofie kiedy pogoda ma dość nas tak samo jak my jej. Po prostu bierzesz książkę do ręki, włączasz spokojną muzykę, której głośność jest akceptowalna dla Twojego słuchu i słuchu Twojego psa i kładziesz się na kanapie, na którą dołącza Twój pies. No chyba, że woli podłogę, bo w ludzkich pieleszach się za bardzo grzeje.


Wszyscy jesteśmy przebodźcowani. Nasze psy także. Nosework nie ma nic wspólnego z węszenim informacji w lesie pełnym zapachów, bieg na bieżni to nie zdrowa pogoń z psimi kolegami z wywrotkami, wygranymi i przegranymi. Skoki do wody za zabawką to nie pływanie w bajorku. To wszystko są ciężkie treningi, a nie regeneracja i relaks. Jednak nam się chyba wydaje, że w myśl hasła "zmęczony pies to szczęśliwy pies" dajemy psu właśnie to czego potrzebuje najbardziej czyli zdrowy ruch. Jednak to nie wystarczy aby zachować zdrową psychikę. Balans to nie ostry trening, a potem dłuuuugi ze zmęczenia sen, po którym następuję spacer z .... kolejną nauką lub treningiem.

Dekompresja to zwyczajnie ruch bądź odpoczynek w braku. Braku pośpiechu, braku konieczności, braku bodźców generowanych sztucznie poprzez rzucanie piłki czy kija. Braku komend i w ograniczeniu komunikacji.


Myślisz sobie, "ale mój pies umie leżeć ze mną na kanapie". A co jeśli ci powiem, że kiedy pies tak leżąc reaguje poruszeniem się kiedy tylko na niego patrzysz to nie jest relaks? Takie zachowanie świadczy właśnie o tym, że relaksować to on się już obok Ciebie na spokojnie nie potrafi. Jeśli jest nadpobudliwy, lękowy czy nerwowy, a momentami staje się agresywny, jazgotliwy i zaczyna unikać kontaktu z dłońmi to potrzebuje takiego nicnierobienia permanentnie. A może reaguje na każde twoje wstanie i nie opuszcza cię na krok. Ma lęk separacyjny, a kiedy widzi, że wybierasz się do pracy zaczyna się cyrk. Staje się nerwowy, piszczy, biega i pilnuje Cię, żebyś o nim nie zapomniał. Zwyczajnie nie umie i nie chce zostać sam?

Wiem powiesz, że przecież pies jest zwierzęciem stadnym. Owszem. Ale przez te kilka godzin zostanie samemu w domu nie powinno stanowić dla niego problemu. To, że nie umie zostać spokojnie sam, to nie jest miłość i oddanie. To uzależnienie od Ciebie, bo pies panikuje, że bez Ciebie jest za cicho i za spokojnie. No i niby co on am robić sam.

Takie zachowania wskazują na to, że Twój pies nie radzi sobie emocjonalnie. Jest przebodźcowany, zmęczony i sfrustrowany, a im bardziej taki jest tym trudniej jest mu się naprawdę zrelaksować.

Zbliża się zima, mrozy, deszcz, wiatr i ogólnie ciemności po godzinie 16, dlatego warto wykorzystać ten czas na naukę odpuszczania czyli dekompresję.


Jak ją uprawiać?

Jeśli pogoda nie sprzyja weź kocyk, herbatkę lub kawkę zrób, książka w dłoń lub muzyka na głośniki - byle nie za głośno. Kładziesz się pod kocyk, bierzesz książkę w dłoń i leżysz. Pies patrzy na ciebie. Myśli, że coś dziwnego się szykuje, a Ty zwyczajnie na niego nie patrz. Leż czytaj sobie, albo przynajmniej udawaj, że to robisz i pozwól mu zrozumieć, że oto nie będziesz się nim zajmował. Ani nim, ani niczym w co on mógłby się sam zaangażować. Spokojna muzyka działa kojąco na psa, pomaga mu się zrelaksować tak samo jak nam. Taki luz nie może trwać 10 minut. Najlepiej abyś dał psu zasnąć jak już znajdzie sobie miejsce. Niech zapadnie w głęboki sen, w którym przynajmniej raz przejdzie fazę REM. To właśnie wtedy kiedy on drży przez sen, widzisz ruchy jego gałek ocznych pod powiekami albo delikatne skowyczenie przez sen. Nie budź go wtedy pod żadnym pozorem. Sam także się nie zrywaj z łóżka. Odpoczywajcie sobie po prostu razem. To jest właśnie relaks, który pomaga uwolnić emocje choć nie jest ruchem. Pomaga rozluźnić mięśnie i spowolnić ciągłe nakręcanie się psiej głowy.

Jeśli jednak lubisz relaks w ruchu idźcie na spacer. Spacer w mało bodźcującym miejscu. Las, łąka. Nie miasto czy chodnik dookoła bloku. Jeśli Twój pies nie umie spokojnie chodzić weź go na linkę.

Wiem co mówię, taka jest moja Khalla. Sama szuka sobie zajęć na spacerach. Weźmie kij i będzie zasuwać przez cały las z nim co jakiś czas próbując mi połamać nogi mijając mnie na leśnej ścieżce.

Wtedy nie ma jednak przeproś. Biorę ją na linkę i idę. Nic od niej nie chcę. Nic nie mówię, żadnych komend. Ona węszy, ja się zatrzymuję. Ona kładzie się i wywala na plecy czy tarza - o ile nie w czymś śmierdzącym, tylko po to aby się powywracać, pozwalam jej i nic do niej nie mówię.


Przez tarzanie się Viki daje upust swoim emocjom
Przez tarzanie się Viki daje upust swoim emocjom

Nawet się do niej wtedy nie uśmiechnę. Jeśli bym to zrobiła, cała praca poszłaby na marne, bo ona natychmiast się nakręca. Kiedy na mnie zerka odwracam głowę i udaję, że niczego nie widzę. Tak właśnie musisz reagować jeśli Twój pies ma ADHD.

Może Ci się wydawać, że kiedy masz takiego psa to się wybiega i zmęczy, a przecież potem sobie słodko śpi. Sen ze zmęczenia to regeneracja dla ciała, ale nie dla głowy. Dla głowy regeneracja to relaks, albo spokojny sen, niekoniecznie będący skutkiem fizycznego zmęczenia.


Idź na spacer, na którym spróbuj odciąć się od swojego psa mentalnie. Nie zerkaj na niego, nie kontroluj go. Jeśli on ma nawyk ciągłego sprawdzania co Ty na to i szukania Twojego wzroku ignoruj go. Odwracaj wzrok. Nie prowokuj. Wystarczy jeśli masz do tego długą linkę. Jeśli jednak jej nie potrzebujesz, po prostu zaufaj mu i jeśli wiesz, że nie ucieka, nie jest pobudliwy kiedy coś zobaczy, daj mu spacerować w jego tempie bez smyczy. Zatrzymuj się kiedy on się zatrzyma, Idź kiedy on idzie. Żadnych nagłych ruchów, zero słów. Otóż idziesz i nic nie robisz.

Jeśli Ty się nudzisz zwyczajnie obserwuj co robi Twój pies. Nauczysz się od niego jak chłonąć chwilę. Jak czuć to co wokół, przyrodę, zapachy, widoki.


Jeśli Ty i Twój pies tego nie znacie, pierwsze trzy, cztery spacery będą problematyczne. Nie wykluczone, że oboje będziecie musieli się uczyć tego nicnierobienia.

Jednak uwierz warto, a z każdym spacerem zobaczysz zmiany. Zaufaj procesowi i nie denerwuj się. Spokojnie odkręcaj się ze smyczy jak bączek jeśli Twój pies musi chodzić na lince. Pamiętaj im jest dłuższa tym dla niego lepiej. Stosuj jednak linkę tylko wtedy, kiedy Twój pies może uciec lub jeśli jest zbyt energiczny.

Zero komend, zero nawoływania chyba, że odejdzie za daleko i musisz mu o sobie przypomnieć. Wtedy tylko przywołanie, bez chwalenia i bez zbędnych słów.

Jeśli masz więcej niż jednego psa weź tylko jednego z nich ze sobą. Jeśli jak ja, chodzisz na kolejny spacer zaraz po poprzednim idź w inne miejsca. Niech drugi z zabranych psów nie czuje śladu swojego "brata" czy "siostry", bo znajomy zapach zaburzy wszystko.

Idziecie nie jako pies i jego przewodnik lecz jako dwa leśne łaziory co łażą bez celu i sensu.


ree

I to właśnie ta cała dekompresja dawniej zwala zwyczajnie spokojnym spacerem gdzie pies i Ty cieszycie się ciszą i spokojem.

Nie będzie szaleństw, ale uwierz i sam sprawdź, że po powrocie Twój pies padnie jak nigdy wcześniej i zaśnie głębokim i relaksującym snem. Efekty zobaczysz szybko.

Pies będzie spokojniejszy, bardziej skupiony. Łatwiej mu będzie się uczyć nowych rzeczy i częściej będzie używał nie tylko oczu do poszukiwania rzeczy, ale także węchu i słuchu. Stanie się mniej reaktywny na dzwonek do drzwi czy stukanie za ścianą. Kiedy już taki relaks stanie się schematem, pies natychmiast będzie się umiał relaksować.

Dekompresja to same zalety. Przyda się i Tobie i Twojemu psu. Wbrew temu co możesz myśleć wcale nie stracisz z nim więzi, wręcz ją pogłębisz. Pies zyska pewność siebie, Ty zyskasz spokój, a może nawet poznasz swojego psa z innej strony? Dostrzeżesz, że lubi i chce przebywać z Tobą nawet wtedy kiedy nie ma między Wami werbalnej komunikacji.

Na spacerze spokój. W domu spokój.

Nie funduj mu swojego produktywnego kalendarza. Nie myśl, że jeśli nie chodzi do pracy to po Twojej nieobecności potrzebuje Twojej 100% uwagi. Dla niego ważne, że jesteś. Możesz być z nim w ciszy i w spokoju. Treningi powinny być, krótkie i w skupieniu. Komendy wykorzystywane wtedy kiedy mają sens i są konieczne.

Odpocznijcie. Regenerujcie się. Wszyscy potrzebujemy spokoju i poczucia bycia tu i teraz.

Nie nakręcajmy trendu ciągłej nauki tricków, chodzenia przy nodze i patrzenia sobie głęboko w oczy.

Martwi mnie to ciągłe wmawianie nam na socialach, że jeśli nasz pies nie równa łopatką do naszego kolana to należy to skorygować. Dajmy sobie czas na wspólne nicnierobienie najlepiej przynajmniej godzinę każdego dnia. Psychika naszego psa i nasza może na tym tylko zyskać.

Dekompresja - czyli odpuszczanie ciśnięcia za wszelką cenę. Przestań więc choćby na chwilę cisnąć z życia jak najwięcej, bo ciśniesz głównie siebie i psa, a życie i tak mija.


ree

Jeśli dotarłaś lub dotarłeś do końca posta proszę pozostaw ślad po sobie. Polub, napisz komentarz, udostępnij. To najlepsza i darmowa forma wsparcia. Dla Ciebie chwila, a dla mnie wielkie wsparcie w dalszym rozwoju.

Dziękuję :)

ree

ree

Newsletter

Zapisz się na newsletter postów, aby dostawać powiadomienia

o nowych wpisach, testach i zmianach u nas 

logo psiara maniakalna

Obserwuj nas

  • Youtube
  • Instagram
  • Facebook
  • @psiara_maniakalna

 

"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" (autor nieznany)

logo ZkWp
logo FCI
bottom of page