

Dlaczego Psiara Maniakalna ?
Zwyczajnie kiedyś ktoś mnie tak nazwał w rozmowie w której tłumaczyłam jak inteligentne i jak ciekawe są psy.
Wtedy to do mnie przemówiło i zostało ze mna do dziś. Ta strona Psiara Maniakalna powstała z potrzeby mówienia prawdy.
O tym, że:
-
życie z psem to nie tylko ładne zdjęcia,
-
są dni trudne, śmieszne i totalnie absurdalne,
-
psy uczą więcej, niż jakikolwiek poradnik,
-
nie trzeba być idealnym opiekunem, żeby być dobrym opiekunem.
Chcę pokazywać psią codzienność taką, jaka jest naprawdę.
Życie ze staffikiem nie jest takie jak z innymi rasami. Coś o tym wiem, bo miałam Owczarki Niemieckie, miałam Boksery, miałam kundle i mam Boston Terriera. Wiem... Można tak powiedzieć o każdej z ras. Jednak staffiki czy w ogóle TTB (terriery typu bull) to level up w wychowaniu i o postępowaniu.
Wrażliwszy niż cała reszta, waleczniejszy niż wszystkie inne rasy wzięte razem. Nie bierze jeńców. Konkurencje kasuje niczym kanar ucznia szkoły średniej bez biletu.
Przy nim zyskujesz super moce. Bieg na przełaj to już nie problem. Oczy dookoła głowy - proszę. Czujność antylopy na stepach afryki - ze staffikiem osiągniesz ten super skill po kilku miesiącach..
O psach i doświadczeniu
Od dziecka interesuję się zachowaniem psów, ich emocjami i potrzebami.
Uczę się obserwować, słuchać i reagować — nie według schematów, ale według konkretnego psa.
Zostałam biologiem. Potem zoopsychologiem i instruktorem szkolenia psów. Nie z kursu "Zostań specem w 60 godzin" lecz zdobywając dyplom MEN'u w obu zawodach, po ciężkich miesiącach teorii i praktyki. Przeszłam przez hodowlę, firmę, w której szyłam akcesoria dla psów, kiedy straciłam stabilne zatrudnienie w czasie Covid.
Nie jestem tu po to, żeby pouczać.
Jestem tu, żeby dzielić się doświadczeniem, wnioskami i drogą, którą sama idę. Bez ściemy i pokazywania, że jak sobie dobrze wychowasz psa to będzie bajka.
Co znajdziesz na blogu i w podcaście
Na Psiarze Maniakalnej znajdziesz:
-
historie z życia z psem (czasem śmieszne, czasem trudne),
-
proste porady bez oceniania,
-
przemyślenia o relacji człowiek–pies,
-
kulisy codzienności,
-
rozmowy i tematy, które naprawdę dotyczą opiekunów psów.
To nie jest blog „ekspercki zza biurka”.
To jest blog z życia. Nie stories z tym jak to łatwo nauczyć psa tricka i chodzenia przy nodze ze wzrokiem wbitym w Twój mózg. Tak - fajnie, przez 10 minut, które tak eksploatują psa i właściciela, że oboje potrzebują potem izolacji od bodźców i siebie nawzajem.
Nie myśl nawet o tym, że chcesz mieć takiego psa. Uwierz mi - nie chcesz.
A może marzy ci się pies o umiejętnościach Molinosow z John'a Wick'a 4, no sorry u mnie są tylko psy z tej drugiej części. Czyli byle być z właścicielem. Nie odstępować go na krok, ale w żadnym razie nie atakować wroga i nie odgryzać mu j.....ęzyka. No i spokojnie zostaną w hotelu pod okiem innego opiekuna.
Co nie znaczy, że nie będą tęsknić za Tobą w największym smutku.
Trochę o mnie – prywatnie
Poza psami:
-
kocham fotografię. Jak zatrzymać obraz psa? Jak odzwierciedlić jego charakter i więzi między nim, a właścicielem tak, aby zostały z nim na zawsze? Jak w obrazie zatrzymać najlepsze wspomnienia, aby potem móc je przywołać długo po tym jak najlepszy przyjaciel już odejdzie?
-
lubię minimalizm, który trudno utrzymać mając 5 psów i naturalność, którą łatwo poczuć spacerując z psami po lasach i łąkach
-
cenię szczerość i spokój. Lepsza jest gówniana prawda, niż piękne kłamstwa, które budzą wątpliwości nawet w to co prawdziwe,
-
wierzę, że relacja z psem zaczyna się od zrozumienia, a nie kontroli.
-
I wiem, że da się wypić kawę, z kłakiem i nadal żyć :) Smakuje normalnie - jak kawa.
Zapraszam Cię do mojego nieidealnego świata.























